niedziela, 11 marca 2012

Jeden ♥


Obudziła mnie krzątająca się po kuchni mama. Spojrzałam na zegarek była już 11. Musiałam być naprawdę zmęczona jeśli tyle spałam. Postanowiłam wstać.  Podeszłam do szafy wzięłam krótkie szorty, białą bokserkę . Uczesałam się i nałożyłam lekki makijaż. Zeszłam na dół mama chodziła po kuchni i nuciła. Nie zdziwiło mnie to, mama uwielbia gotować  i wychodzi jej to wspaniale. Przywitał mnie zapach moich ulubionych naleśników. Po jakiś 5 minutach zauważyłam mnie mama .
- Katy wstałaś już. Siadaj już nakładam ci naleśniki. Chcesz z Nutellą czy bez.
- Z Nutellą. Mamo a mamy na dzisiaj jakieś plany.?
- Ja muszę pojechać do cioci i zaopiekować się jej córką. Ale ty możesz zostać w domu . Dasz sobie radę.
- Okej. Ja zostanę i porozpakowuję resztę rzeczy
- No dobrze. Smacznego Katy a ja już jadę. W razie czego dzwoń. – pożegnała się mama i pocałowała mnie w czoło
- Pa mamo. Odpowiedziałam i zaczęłam jeść naleśniki. Po zjedzeniu naleśników posprzątałam w kuchni zaczęłam rozpakowywać pudła w salonie, lecz przerwał mi dzwonek do drzwi. Pomyślałam, że może mama czegoś zapomniała. Więc otworzyłam i nie spoglądając na to kto przyszedł wypaliłam:
- Mamo, czego zapomniałaś. – lecz nie usłyszałam odpowiedzi, spojrzałam a przede mną stoi 5 mega przystojnych chłopaków. – Przepraszam , myślałam że to moja mama w czym mogę pomóc – odpowiedziałam lekko speszona moją wpadką.
- Cześć. Jesteśmy sąsiadami więc pomyśleliśmy, że wpadniemy się przywitać – odpowiedział chłopak w loczkach. Obok niego stała jeszcze czwórka chłopaków.
- Miło z waszej strony, jestem Katy . Wprowadziłam się wczoraj.
- Ja jestem Harry, a to jest Louis , Zayn, Niall i Liam – odpowiedział mi chłopak w loczkach.
- No to może jeśli już przyszliście to wejdziecie do środka.? – zapytałam
- Chętnie. A masz marchewki? –zapytał mnie rozbawiony Louis. Chyba on. Nie wiem jeszcze ich nie zapamiętałam dobrze.
- No ten jak zwykle o marchewkach – zaśmiał się Harry, chłopaki weszli do domu i zaprosiłam ich do salonu.
- Może się czegoś napijecie – zapytałam z grzeczności, tak jak mi zawsze mama mówiła.
- Coli – powiedzieli chórem i się zaśmiali. Poszłam do kuchni po picie i po wcześniej wspomnianą marchewkę. Z salonu słyszałam  śmiech chłopaków. Wzięłam szklanki i marchewkę i poszłam do salonu. Podałam im picie i marchewkę Louisowi. Nigdy nie widziałam osoby która cieszy się na widok marchewki.
- Marchewka. Dziewczyno kocham cię za to. – zaczął skakać z tą marchewką i z nią rozmawiać.
- Co mu jest z tą marchewką  - zapytałam resztę która śmiała się z chłopaka
- On po prostu uwielbia marchewki nad życie. Nie wytrzyma jednego dnia bez nich- Odpowiedział mi przez śmiech Zayn i ja też zaczęłam się  z tego śmiać. Rozmawialiśmy ze sobą długo i świetnie się dogadywaliśmy. Opowiedziałam im czemu przeprowadziłam się do Londynu, chłopaki zaczęli mnie pocieszać, lecz mi nie było smutno. Byłam szczęśliwa że zaczynam nowe życie. Chłopacy opowiedzieli mi też o sobie. Dowiedziałam się że są zespołem i zajęli 3 miejsce w X-factorze. Pogratulowałam im. Chłopaki zaczęli się zbierać. Na koniec wymieniliśmy się numerami telefonu i poszli  do siebie. Okazało się że mieszkają dosłownie naprzeciwko.  Po ich wyjściu wzięłam się za sprzątanie szklanek. Pomyślałam, że poszukam piosenek chłopaków w internecie . Włączyłam ich piosenki i nie mogłam przestać ich słuchać, mieli cudowne głosy. Poczytałam o nich jeszcze trochę i dowiedziałam się różnych rzeczy np. tego że Liam boi się łyżeczek. Ciekawa fobia, no ale każdy jakąś ma. Posiedziałam jeszcze chwilę sama ale za chwilę wróciła mama. Opowiedziałam im o nowych sąsiadach, ucieszyła się, że już się z kimś zapoznałam. Porozmawiałam jeszcze chwilę z mamą, ale byłam zmęczona więc poszłam się umyć, położyłam się na łóżku i nie wiem nawet kiedy zasnęłam.
 ********************************************************************************
Pierwszy rozdział za nami. Liczę na komentarze z waszej strony, dla was to chwila, a dla mnie wiele znaczy ;) xoxo

3 komentarze:

  1. -Chętnie a masz marchewki?
    Ha ha.. ten człowiek mnie rozwala. Świetne
    /www.gastric-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń