sobota, 14 kwietnia 2012

Dwadzieścia jeden ♥

Obudziłam, się z bólem głowy. Wstałam z łóżka i pożałowałam tego, bo za chwilę znów na nim leżałam. Źle się czułam i to bardzo. Poszłam do łazienki, żeby przemyć twarz na rozbudzenie i zobaczyłam, że jest blada jak trup. Wzięłam jakieś ubrania z szafy i ubrałam. Zeszłam , na dół a tam ujrzałam już resztę.
- Cześć wam - powiedziałam,a  raczej próbowałam powiedzieć, bo strasznie bolało mnie gardło
- Katy co ci jest.? - spytał Lou
- Chyba się przeziębiłam, wszystko mnie boli - odpowiedziałam
- Czyli, nie jesteś w stanie jechać z nami na koncert.? - spytał Liam
- Nie, przepraszam was. Innym razem z wami pojadę -powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
- To my z tobą zostaniemy - zaproponowała Danielle
- Nie, dziewczyny. Wy jedźcie bawcie się , ja zostanę.
- Nie, ma nie. Zostajemy. Chłopcy sobie poradzą - dodała El i ja nie miałam już nic do gadania
- No dobrze, będziesz miała towarzystwo to nie będę się martwił -powiedział Zayn i pocałował mnie w policzek
- Nie musisz, się o mnie martwić - uśmiechnęłam się do niego
- Dobrze, ale my już musimy lecieć, mamy próby przed występem- poinformował mnie smutny Zayn
- Nie martw się będe z dziewczynami -uspokoiłam go - będę was oglądać w telewizji - uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go na pożegnanie
- Mam nadzieję - zaśmiał się - Do zobaczenia wieczorem
- Pa chłopaki - pożegnałyśmy się z chłopcami i chciałam zrobić sobie śniadanie, ale dziewczyny mi tego zabroniły.
- Ale ja potrafię sobie sama zrobić jedzenie - powiedziałam
- Wiemy, ale teraz leż i odpoczywaj, a my dla ciebie coś przygotujemy - powiedziała Danielle i razem z Amy i Laura zniknęły w kuchni, a Eleanor została ze mną
- Oby tylko chłopcy na żadną imprezę dzisiaj nie poszli - powiedziała
- Dlaczego.? - spytałam
- Zawsze, to się źle kończy upijają się i nie wiedzą co się z nimi dzieję. Mam nadzieję, że Liam nad nimi zapanuję - dodała
- Też mam taką nadzieję - odpowiedziałam. Przestraszyłam się trochę po tym co powiedziała mi Eleanor. Nie, chce żeby zdarzyła się jakaś głupota dzisiaj. Moje zmartwienia przerwały mi dziewczyny niosące mi śniadanie.
- Proszę, smacznego - uśmiechnęła się do mnie Danielle i podała mi tacę z pysznym śniadaniem. Przygotowały dla mnie naleśniki i  świeży sok pomarańczowy
- Ja bym mogła ciągle chorować, żeby mieć takie śniadania - zaśmiałam się
- Lepiej nie, ale bez choroby, też możesz takie dostać, ale wiesz trzeba zasłużyć - zaśmiała się też Danielle
-  A , czy ja kiedyś nie zasłużyłam .? - spytałam
- Na razie nie.
- Co mamy zamiar robić przez cały dzień - spytała Eleanor
- Może, my pojedziemy na zakupy, bo lodówka zaraz będzie pusta - zaproponowała Amy
- To wy jedźcie, a ja może się położę bo jestem trochę zmeczona. - powiedziałam
- Dobrze, to my jedziemy - powiedziała Laura i wyszły z domu. Poszłam do swojego pokoju i położyłam się. Zasnęłam po chwili. Gdy się obudziłam, czułam się już trochę lepiej, ale nadal wszystko mnie bolało. Spojrzałam na zegarek była już 19, długo spałam. Postanowiłam, że zejdę na dół do dziewczyn, zapewne dawno już wróciły z zakupów. Zeszłam na dół i nie myliłam się dziewczyny już były w domu.
- Cześć ponownie - uśmiechnęłam się do nich i usiadłam między nimi na kanapie
- Masz wyczucie czasu, zaraz w telewizji będzie występ chłopców - powiadomiła mnie Danielle. Wzięłam telefon i napisałam sms-a do Zayna, że trzymam za niego kciuki. Amy przyniosła nam kubki z gorącą czekoladą i rozsiadłyśmy się wygodnie czekając na występ. Po dziesięciu minutach, występ się zaczął. Wszyscy weszli szczęśliwi na scenę, widać było, że cieszą się z tego co robią i chcą to dalej robić w życiu. Zaśpiewali "More than this" i "What makes you beautiful", uwielbiałam wsłuchiwać się w głos Zayna, czułam się wtedy tak dziwnie, ale zarazem bardzo przyjemnie. Po występie, dziewczyny zaproponowały oglądanie jakiegoś filmu, wybór padł oczywiście na komedię romantyczną. Przynajmniej teraz mogłyśmy wybrać sobie film, który chciałyśmy. Z chłopcami to nie możliwe, oglądaliby tylko horrory i filmy akcji, jak tak można. Oglądając film rozkleiłam się parę razy, ale wolałam to niż krzyk po horrorach. Czas na oglądaniu filmu zleciał nam bardzo szybko. Była już godzina 22, a chłopców nadal nie było. Bałam się, że zrobili tak jak mówiła mi Eleanor.
- Coś długo ich nie ma - powiedziała Amy
- Zadzwonię do Zayna - powiedziałam i wykręciłam numer do Zayna. Nie odbierał, usłyszałam tylko sekretarkę.
- Nie odbiera- poinformowałam dziewczyny, one też próbowały się do nich dodzwonić ale na marne. Dochodziła północ, a ich nadal nie było. Dziewczyny były już zmęczone, więc poszły już spać. Ja też niedługo po nich się położyłam. Nie mogłam spać, śniło mi się, że mój związek z Zaynem się zakończył. Po godzinie, dopiero zasnęłam.
*Następnego  dnia*
Obudziłam się czując się już o wiele lepiej niż wczoraj. Obok mnie spał Zayn. Nie chciałam go budzić, bo na pewno późno wrócili. Wstałam po cichu, słysząc tylko jakieś ciche marudzenie Zayna. Pewnie się upił. Poszłam do łazienki, przemyłam twarz związałam włosy , przebrałam się w to i zeszłam na dół. Na dole nie było nikogo oprócz Liama, który siedział przy stole i jadł śniadanie.
- Cześć Liam - przywitałam się i uśmiechnęłam do niego
- Cześć, jak się czujesz.? - spytał
- O wiele lepiej niż wczoraj.  - odpowiedziałam
- To dobrze
- Liam, czemu tak późno wróciliście .? -spytałam
- Koncert skończył się nam o 20, ale potem chłopcy chcieli jechać do klubu, próbowałem ich przekonać, ale nie dało się i pojechaliśmy. Upili się i musiałem ich potem jakoś do domu przetransportować i dlatego to wszystko tak trwało. - opowiedział mi Liam
- Już, sobie z Zaynem porozmawiam - zaśmiałam się
- Ja idę jeszcze spać - powiedział Liam i poszedł na górę, ogarnęłam trochę w kuchni bo wczoraj żadnej z nas się nie chciało. Gdy posprzątałam, wzięłam laptopa i weszłam na twittera. Wszyscy pisali o wczorajszym wypadzie chłopców do klubu. Szybko się dowiadują - pomyślałam. Weszłam na swój profil, a tam wszyscy wysyłali mi jakieś zdjęcia, z ciekawości zajrzałam i od razu tego pożałowam. Dostałam zdjęcia na których Zayn całuje jakąś blondynkę, na początku pomyślałam, że to jakieś stare zdjęcie. Ale dopiero potem zauważyłam, że Zayn był tak wczoraj ubrany. Łzy zaczęły momentalnie spływać po moim poliku, odłożyłam laptopa  i wybiegłam z domu. Nie wiedziałam gdzie mam zamiar iść, szłam po prostu przed siebie. Nie myślałam o tym co robię, bolało mnie to co zrobił Zayn. Mój sen wydawał mi się proroczy i proszę wszystko się wydarzyło. Pobiegłam do parku i usiadłam na jednej z wolnych ławek. Siedziałam i wpatrywałam się w przestrzeń, nie płakałam już, nie lubiłam płakać. Myślałam o tym czemu on mi to zrobił, jeszcze przed wyjściem mówił , że mnie kocha i się o mnie martwi. Najwidoczniej kłamał mówiąc mi to. Usłyszałam dzwonek telefonu, spojrzałam na wyświetlacz, to Zayn. Nie odebrałam wyłączyłam telefon i dalej siedziałam na ławce.
*Oczami Zayna*
Obudziłem się z wielkim bólem głowy. Musiałem wczoraj dużo wypić, ale nic nie pamiętam co się wczoraj działo. Katy, nie było obok mnie, pomyślałem, że już wstała, w końcu była już dwunasta. Poszedłem do łazienki przemyć twarz i zeszłem na dół. Wszyscy tam już siedzieli i o czymś dyskutowali, gdy zobaczyli mnie natychmiastowo umilkli.
- Cześć wam - przywitałem się z nimi i poszedłem do kuchni po wodę i jakaś tabletkę. Gdy to wziąłem poszedłem do reszty. Nie było z nimi Katy.
- Gdzie jest Katy.?  -spytałem
- My też jesteśmy bardzo ciekawi gdzie jest Katy - powiedział zdenerwowany Liam
- Co się stało, że jesteś taki zdenerowany.? -spytałem
- Może to się stało - powiedział i podał mi laptopa, na którym było moje zdjęcie na którym całuję się z jakąś blondynkę. Gdy to zobaczyłem szklanka, którą trzymałem w ręku wypadła mi.
- Co to jest.? - zapytałem
- My mamy wiedziec.?! Zdradziłeś ją - krzyknęła Danielle
- Ja.?! Ale ja jej nie zdradziłem. Ja nic nie pamiętam - broniłem sie
- Wczoraj w klubie ją zdradziłeś, upiłeś się i ta blondyna sie do ciebie dosiadła , a potem już nie wiedzieliśmy co się dzieje bo zniknąłeś nam z oczu - powiedział Niall
- Co ja zrobiłem.! -krzyknąłem, chciałem porozmawiać z Katy, ale nikt nie wiedział gdzie ona jest, wziąłem telefon i zadzwoniłem do niej. Nie odebrała.
- Wiecie gdzie ona może być.? - spytałem
- Chyba się domyślam, pójdziemy z dziewczynami jej poszukać , a wy tu siedźcie - powiedziała Amy i razem z dziewczynami wyszły z domu. Nie wiedziałem, co mam ze sobą zrobić. Chodziłem z kąta w kąt, chłopacy gadali mi, że źle postąpiłem. Ja to wszystko wiem, ale ja kompletnie nic nie pamiętam z wczorajszego wieczotu. Mam po prostu pustkę.
*Oczami Amy*
Katy, gdy ma zawsze jakieś problemy idzie do parku. Miałam nadzieję, że tym razem też tam poszła. Bałam się, że coś głupiego wymyśli. Byłam zła na Zayna, że wyrządził jej taką głupotę, podobno ją kochał. Jak się kogoś kocha nie wyrządza sie tej osobie takich rzeczy, chodziłyśmy z dziewczynami po tym parku, ale nigdzie jej nie widzieliśmy. Miałyśmy już wracać, ale Laura zauważyła ją.
- Patrzcie, chyba to ona - powiedziała Laura, i pokazała nam na ławkę na której siedziała Katy, tak to ona. Podeszłyśmy do niej, i od razu ją przytuliłyśmy.
- Co wy tu robicie.? -spytała
- Szukałyśmy cię, wyszłaś z domu i nie wiedzieliśmy gdzie jesteś - powiedziała Danielle
- Ja już tam nie wrócę - powiedziała i próbowała powstrzymać łzy
- Wrócisz i pokażesz , że jesteś silna. Zayn na ciebie najwidoczniej nie zasługiwał. Nie docenił jaką wspaniałą miał dziewczynę. Pokaż mu co stracił - mówiła Eleanor
- Nie wiem czy dam radę - powiedziała Katy
- Dasz radę, uwierz. Masz jeszcze nas - powiedziałam i przytuliłam ją do siebie.
- Chodźmy do domu, reszta chłopców  strasznie się zdenerowali i martwią się o ciebie - powiedziała Laura i poszliśmy do domu.
                                                                                ***
I jest 21 rozdział. Wow, tak szybko już. Dziękuję wam za dużą ilość komentarzy pod ostatnim rozdziałem i oczywiście za wejścia. Nawet mi się podoba, ciekawa jestem czy wam też. ;) xxx

6 komentarzy:

  1. Genialny !!
    Masz talent :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. genialne ! <3 super super i jeszcze raz super. ciekawe jak to sie dalej potoczy wszystko :) masz talent wiec pisz, twórz i komponuj xd życze weny ! :)
    czekam na kolejne czesci i zparaszam do komentowania u mnie kolejnego juz 11 rozdziału :)
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. jeej super! jaka akcja,mam nadzieję,że szybko dodasz nowy,bo jestem cholernie ciekawa co dalej :D ;*
    www.steal-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ojoj ale sie narobiło. a ostatnio było tak dobrze.. Zayn źle postąpił, mam nadzieje że uda im się wrócić do siebie .

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdzial swietny:D Ale mam nadzieje, ze szybko sie pogodza.:)Pozdrawiam Ada.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje , mi też sie podoba :DD

    OdpowiedzUsuń